Estimated reading time: 5 minut
Długo zastanawialiśmy się, czy w ogóle ten temat poruszać. Jednak warto odpowiedzieć na pytanie klientów, które zawsze zostaje zadane – dlaczego pobieramy wynagrodzenie tylko od jednej strony transakcji? Oczywiście, to pytanie nie jest dla nas zaskoczeniem. Praktyka pobierania wynagrodzenia z dwóch stron jest dość powszechnie stosowana.
Szybki zysk zawsze kusi, i jeśli prawo tego nie zabrania, to bardzo często wielu z tego korzysta.
Odpowiedź na to daje nam doskonałą okazję do wyjaśnienia naszej filozofii pracy. Możemy wyjaśnić, dlaczego tak bardzo cenimy sobie transparentność oraz etykę w relacjach z klientami. Nie chcemy oceniać, chcemy podzielić się naszą perspektywą.
Kiedy zleceniodawca podpisuje z nami umowę pośrednictwa, powierza nam reprezentowanie jego interesów. Oczekuje, że będziemy działać z należytą starannością – odpowiadać na wszystkie pytania potencjalnych nabywców. Będziemy odbierać telefony, odpisywać na maile, negocjować warunki i przygotowywać niezbędne dokumenty.
Klient chce, abyśmy zadbali o to, by nabywca czuł się bezpiecznie w trakcie całej transakcji. To, co robimy z pełnym zaangażowaniem, jest dokładnie tym, co klient sam chciałby zrobić, gdyby dysponował czasem, wiedzą i umiejętnościami. Co ważne, również nie oczekiwałby wynagrodzenia, dodatkowej korzyści od drugiej strony, jeśli ta zwróciłaby się bezpośrednio do niego.
Nasza rola jako pośrednika polega na pełnej reprezentacji jednej strony. Prawo pozwala pobierać wynagrodzenie od obu stron transakcji. Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, jest to legalna praktyka. Jednak dla nas taka forma działania jest niezgodna z naszymi wartościami.Klient, który płaci wynagrodzenie, zasługuje na pełną uwagę i lojalność. Dzięki temu możemy się w pełni skupić na realizacji jego celów. Zapewniamy, że transakcja będzie przebiegała zgodnie z jego oczekiwaniami. Potencjalny klient zainteresowany nieruchomością kupi ją bezpiecznie i w komfortowych okolicznościach, bez zbędnych kosztów.
Taki model współpracy pozwala nam świadczyć usługi na najwyższym poziomie, bez obawy o konflikt interesów. Dlatego też nie pobieramy prowizji od drugiej strony transakcji. Wierzymy, że kluczową wartością w relacjach na rynku nieruchomości jest zaufanie. Lojalność to jedna z wartości naszego fundamentu. Nasz zleceniodawca musi mieć pewność, że działamy w jego interesie.
Praktyka pobierania wynagrodzenia od obu stron nie tylko rodzi ryzyko konfliktu interesów, ale również ogranicza możliwość pełnej reprezentacji jednej strony. Trudniej wtedy prowadzić negocjacje i reagować na potrzeby obu stron z równą starannością. To może prowadzić do niezadowolenia i niejasności w całym procesie. Co więcej, często spotykamy się z sytuacją, w której kupujący, dowiadując się, że musi zapłacić wynagrodzenie, nie widzi wartości w tym koszcie. Czuje, że płaci nie za realną usługę, lecz jedynie za „otwarcie drzwi”. To nierzadko prowadzi do rezygnacji z transakcji, bo oprócz narzuconej opłaty, klient musi jeszcze podpisać umowę pośrednictwa. Bardzo często nawet nie ma możliwości na spokojnie zapoznania się z jej zapisami.
Znane są sytuacje na rynku – podpisania umów na klatkach schodowych i w samochodach. Taka sytuacja powoduje niepotrzebne napięcia. Niejasność co do tego, za co właściwie płaci kupujący, podważa profesjonalizm całego procesu i zaufanie do nas jako pośredników.
Jasne, przejrzyste zasady są podstawą naszej współpracy z klientami. Dzięki temu możemy budować długotrwałe, pełne zaufania relacje.
Oczywiście, każdy pośrednik na rynku ma prawo kształtować swoje zasady współpracy zgodnie z prawem. Jednak dla nas najważniejsze jest, by nasz klient wiedział, że jesteśmy po jego stronie i działamy wyłącznie dla niego. Zawsze dbamy o klientów, którzy chcą nabyć jego nieruchomość.
Klienci muszą mieć pewność, że ich interesy są w najlepszych rękach. Badania wykazały, że sprzedaż nieruchomości to jedna z najbardziej stresujących czynności. Dlatego my, dobrzy pośrednicy, musimy zadbać o ich dobrostan poprzez przeprowadzenie całego procesu z ich minimalnym zaangażowaniem.
Kiedy pośrednik pobiera wynagrodzenie także od drugiej strony transakcji i żąda podpisania umowy, aby mieć podstawę do pobrania wynagrodzenia, to wtedy przestaje on reprezentować interesy kogokolwiek – z wyjątkiem własnych. W tych umowach najczęściej klient oświadcza, że zlecił poszukiwania oferty, co nie jest zgodne z jego oświadczeniem, bo on nie zlecił, on odpowiedział na ofertę sprzedaży nieruchomości wystawioną przez Pośrednika.
Zdajemy sobie sprawę, że dzisiejszy wpis może nie wzbudzić entuzjazmu wśród innych pośredników nieruchomości hołdujących zasadzie ,,co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone”.
Każdy ma prawo pracować, jak chce, kształtować politykę firmy i jej zasady, więc pozostawiamy to do Państwa oceny.
Najczęściej zadawane pytania – zanim podpiszesz umowę pośrednictwa
Zapisz się na bezpłatny newsletter, a otrzymasz:
Polecane biuro nieruchomości z Łodzi.
Opinie w Google 5/5